top of page

Perspektywa autoetnograficzna- podsumowanie

  • 10 lis 2016
  • 3 minut(y) czytania

Autoetnografia, która była tematem kilku pierwszych spotkań na przedmiocie Badania jakościowe w praktyce, jest ciekawym i inspirującym sposobem opisu rzeczywistości wokół nas. Stworzona pod koniec lat 70-tych, w rozumieniu spontanicznych wypowiedzi ludności plemiennej, znalazła swoje teoretyczne i metodologiczne opracowanie w pracach Carolyn Ellis oraz Normana Denzina. Dzisiaj zdefiniowana na dwa sposoby: ze względu na przedmiot badań oraz typ uprawomocnionych praktyk, posiada liczne „odnogi”, oferując wachlarz możliwości zarówno dla osoby oddającej się tej praktyce jak i tej, która ma możliwość jej zbadania.

Więc co zawiera tak sformułowane słowo jak AUTOETNOGRAFIA? Jak mogliśmy się przekonać już w pierwszej z pozycji książkowych „Po co nam autoetnografia? Krytyczna analiza autoetnografii jako metody badawczej”, są nimi te formy pisarskie, które odnoszą się do przedmiotu badań jakim jest człowiek, jako społeczny twórca kultury. W tym miejscu chciałabym wspomnieć o trudności jaką sama forma sprawia. Jako początkujący/ eksperymentator socjolog nie było mi łatwo otworzyć się na tą metodę i początkowo bardzo się przed nią broniłam. Dyskomfort jaki mi towarzyszył dotyczył pokazania wycinka swojego życia czy emocji, szerszej publiczności i zmierzenia się, być może z krytyką.

Badania jakich miałam okazję być uczestnikiem, wywarły ogromny wpływ na moje późniejsze postrzeganie samej metody oraz jej funkcji. Tym co utkwiło mi w pamięci jest emocjonalna prawdziwość treści oraz otwartość w opowiadaniu o sobie innym uczestnikom. Badania autoetnograficzne pozwalają na obserwację świata oczami innych ludzi, dostrzeżenie tego co być może przeoczyliśmy, zastanowienia się nad znaczeniem tego czym jest „coś” dla kogoś innego, a czym dla nas.

Rola w badaniu jaka mi przypadła była dwojaka oraz w pierwszym etapie nieuświadomiona. Wpływ na to miał fakt skupienia się na odtworzeniu autobiograficznych elementów, ich jak najwierniejszego oddania, zgodnego ze swoimi oczekiwaniami. Tym co zaprzątało mi głowę, były zdarzenia, które warto przekazać szerszej publiczności, wnoszące coś istotnego do badania oraz te, które należałoby zachować dla siebie, wiedząc że zostanie to upublicznione w trakcie zajęć. Z początkiem pracy nad kolejnymi zadaniami w trakcie zajęć, z roli badanego przeszłam do roli badacza. Ta zamiana ról, ukazała mi dwa oblicza metody, którą zajmowaliśmy się podczas naszych zajęć, badanego jako osoby uzewnętrzniającej się ze swoich przekonań, postaw, emocji i interpretacji oraz badacza odkrywającego, współprzeżywającego wraz z badanym historię, poszukując przyczyn stanu wydarzeń.

Relacja z badanym? Ciekawe ujęcie pytania zważywszy że obie role skupione zostały w jednej osobie. Ciekawe doświadczenie. Wykonując wszystkie ćwiczenia związane z tym tematem mogę przyznać że po tak „skonstruowanej” rozmowie z samym sobą, bardziej niż dotychczas rozumiem swoje postawy i interpretacje zdarzeń. Mimo iż znamy siebie sami bardziej niż inni, takie właśnie zadania pozwalają nam „samych siebie odczytywać” na nowo i doszukiwać się innych podstaw do rozumienia nas samych.

Funkcje jakie badanie autoetnograficzne niesie za sobą jest niezwykle ważne dla rozumienia siebie samego i swojego otoczenia. Poznawcza funkcja prowadzi do rozwoju wyobraźni socjologicznej, tak ważnej w umożliwieniu sobie zrozumienia wpływów zachodzących pomiędzy jednostką a jej otoczeniem społecznym i kulturowym. Psychologiczna funkcja badania w tym ujęciu ma ścisły związek z odkrywaniem samego siebie,

Możliwości jakie stwarza autoetnografia jest w dużej mierze spowodowana przez odniesienie się do aktu autonarracji jako dokumentu bazującego na procesie introspekcji. Jest to technika otrzymywania materiałów, będąca całościową strategią badawczą oraz nowatorskim wzorcem uprawiania nauki. Dlaczego nowa technika? Dzieje się tak ponieważ badacz sam wywołuje oraz operuje źródłami. Jest to również gatunek pisarstwa i rodzaj badania, odsłaniający kolejne warstwy świadomości, łącząc ze sobą aspekty osobiste i kulturowe.

Problemem natomiast napotkanym w trakcie badania może być stopień w jakim badacz „zawierzy” historii badanego. Introspekcja bowiem, jaką uprawia poddany badaniu, niesie za sobą możliwości pominięcia pewnych aspektów życia czy przekoloryzowaniu opisanych zjawisk.


 
 
 

Komentarze


RECENT POSTS:
SEARCH BY TAGS:
bottom of page