Dziennik studenta
- 10 lis 2016
- 3 minut(y) czytania
Czwartek
Zadanie czas zacząć… Jest to ćwiczenie nieco łatwiejsze po wstępie jakim była narracja biograficzna jednakże nie mniej zajmujące. Po otrzymaniu adnotacji do polecenia nie do końca wiem co mam wpisywać w dziennik, zwłaszcza że informacje zawarte mają dotyczyć obserwacji uczestniczącej i życia studenckiego.
Ten dzień zapowiadał się od początku nie najlepiej, mimo nie zbyt wczesnej godziny rozpoczęcia zajęć, już byłam spóźniona (jak to możliwe- nie mam pojęcia, wstałam o 7 rano a i tak się spóźniłam na zajęcia). Normalnie mam jakieś super moce :P
Piątek
Aura panująca w powietrzu zwiastuje koniec tygodnia. Piątek jest w tym przypadku, bez względu na pogodę za oknem czy rozkład zajęć, najbardziej pożądanym dniem tygodnia każdego studenta. Wiąże się on z faktem zastrzyku czasu, na odpoczynek jak i ciężkiej pracy. Jest to również dzień, w którym najbardziej dostrzegalne jest zmęczenie na twarzach studentów i upragniona potrzeba odpoczynku, miejsce na dokończenie rozpoczętych spraw oraz spotkanie z dawno nie widzianym znajomym. Dzień ten mija, niezauważalnie i zanim się obejrzymy, kończą się ostatnie w planie zajęcia i ruszamy w drogę do domu.
Sobota
Rozpoczęcie weekendu zwiastuje brak porannego budzika o 7:30, zaspanego wzroku, szybkiej kawy i rozpoczęcia dnia w biegu. Sobota to dzień swobodnego rozpoczęcia dnia, z elementami pracy i odpoczynku, relaksu i skupieniu. Jedni spędzają go odwiedzając krewnych, bądź będąc odwiedzanymi, inni we własnym zaciszu czytają książki. Obowiązki idą na bardziej odległy plan. Ładujemy baterie na nadchodzący tydzień.
Niedziela
Powroty, zwłaszcza po dłuższych przerwach bywają okropne. Mimo iż weekend nie jest dłuższy niż 2 dni to często ciężko jest powrócić do trybu w jakim funkcjonujemy w ciągu tygodnia. Zaczynamy zbierać materiały na nadchodzące zajęcia, czytać treści, wykonywać zadania. Przygotowywać się jednocześnie pamiętając o tym że weekend się jeszcze nie skończył. Jest czas na niedzielny obiad z rodziną, wyjście na spacer bądź kultywowanie wartości religijnych. Wieczorem, starając się wcześniej położyć rozplanowujemy zadania, na nadchodzący tydzień, tak aby wygospodarować czas na wszystkie zaplanowane sprawy.
Poniedziałek
Początek tygodnia. Wstajemy wypoczęci i pełni energii, gotowi na wyzwania jakie nam ten dzień przyniesie. Uśmiechnięci wyruszamy na uczelnię, do pracy. Część z nas pracując już zawodowo bądź dorywczo, gospodarując swój czas, dbając o swoje sprawy i próbując pogodzić ze sobą czas poświęcony na uczelni oraz pracy zarobkowej. Jest to trudne zadanie, może nie ze względu na czas dojazdów do obu miejsc, a odpowiedzialność jakie za sobą niosą, własnych aspiracji oraz chęci sprostania oczekiwaniom swoim i innych. Jako dorośli już ludzie usamodzielniamy się, zdobywamy doświadczenie, inspirujemy się i staramy iść własną drogą, nie zaniedbując przy tym żadnego z aspektów z życia.
Wtorek
Pocieszające jest że mimo tego, że chcąc wpływać we wszystkich aspektach na swoje życie, potrafimy czerpać radość z tak zdawkowych chwil jak pomoc drugiej osobie. Czasem wystarczy odwzajemnienie uśmiechu obcej osoby żeby poczuć się lepiej w gorszy dzień. Czasem bezinteresowna pomoc dostarcza nam satysfakcji, porównywalnej z nagrodą finansową. Czasem małe rzeczy mają ogromną wartość i nigdy nie wiemy jak bardzo może zmienić się nasz sposób postrzegania świata, gdyby nie uśmiech, krótka rozmowa czy mała pomoc w trudach.
Środa
Wpis ten jest ostatnim z zaleconego dziennika studenckiego. Środowisko studenckie, w zależności od uczelni czy profilu równią się diametralnie względem siebie. Wiele jest jeszcze rzeczy, relacji czy spostrzeżeń do opisania, przemyślenia, zaobserwowania aby dogłębnie poznać jego struktury. Jedno jest pewne, jest nieskończenie płynne, jedni studenci kończą naukę i odchodzą drudzy przychodzą rozpoczynając, z ogromnym głodem wiedzy. Środowisko studenckie liczy sobie wielu członków, osobowości, cech i zachowań. Różnorodność ta, jest czymś wyjątkowym i wartym szerszego zobrazowania oraz uwiecznienia.

Komentarze